niedziela, 29 kwietnia 2012
kolejny pies skazany na śmierć - konający szkielet w mieszkaniu

W dniu 21 kwietnia b.r, komisariat policji otrzymał zgłoszenie,że w mieszkaniu na jednym z  osiedli w Nowej Hucie umiera pies. Patrol policji dotarł na miejsce i zobaczył szkielet,który ledwo co poruszał się na nogach. Ta sunia była kiedyś pięknym psem. Niestety właściciel skazał ją na śmierć, zamykając w opuszczonym mieszkaniu bez jedzenia i wody. Ponoć przychodził tam co kilka dni, chyba sprawdzał czy pies jeszcze żyje...

Nikt z sąsiadów nie przypuszczał, że za ścianą kona pies. Sunieczka nie szczekała, nie wyła, ani nawet nie piszczała. Po prostu konała z wygłodzenia i odwodnienia.

I gdyby nie to, że "wypełzła" kiedy do jej kata przyszli goście, to nie przeżyła by do tego czasu. 
Na szczęście mieszkańcy bloku wykazali się odpowiedzialnością i zawiadomili policję, która natychmiast po przybyciu na miejsce wezwała schronisko. (była sobota wieczór, nasi inspektorzy nie pracowali)

Widok szkieletu słaniającego się na nogach, zaszokował nawet lekarzy weterynarii pracujących w schronisku, mających na co dzień kontakt z okrucieństwem dotyczącym zwierząt.
Sunia natychmiast trafiła do szpitaliku, gdzie została poddana intensywnemu nawadnianiu.

Weterynarze stwierdzili znaczne odwodnienie i potworne wychudzenie suni. Sunia, jest mixem American Stafford Teriera, i przy swoim wzroście powinna ważyć ok. 25 kg, natomiast w dniu przyjęcia mała ważyła 12 kg.
Sunia, na razie bardzo łapczywie pochłania każdy podany jej posiłek, dlatego musi dostawać wszystko w bardzo małych ilościach,ale często.
Jest bardzo przyjazna i nie wykazuje jakiejkolwiek agresji. Niestety szkody spowodowane długotrwałym niedożywieniem i odwodnieniem mogą być spore, Mogły ulec uszkodzeniu organy wewnętrzne (nerki, trzustka itp.), kolejne badania wykażą jak bardzo ucierpiała sunia, ale 
na dzień dzisiejszy jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 

Właściciel skazał ją na głodową śmierć, ale na szczęście nie udało mu się do tego doprowadzić. 
Wielkie brawa dla osób, które zareagowały na krzywdę tego psa.

Osoby mogące wspomóc nas nawet niewielkimi wpłatami, na dokładne badania oraz na specjalistyczną wysokoenergetyczną karmę dla suni, prosimy o wpłaty na konto KTOZ z dopiskiem "szkielet"

 

Krakowskie Towarzystwo

Opieki nad Zwierzętami

ul. Floriańska 53

31-019 Kraków

14 1500 2282 1222 8000 1556 0000

Kredyt Bank.







środa, 14 marca 2012
Ten pies miał wyrok, miał nie żyć...

Ta historia wydarzyła się w niedziele. Do Krakowskiego schroniska, przyszła Pani z psem, który wyglądał tak strasznie, że dawno nikt w schronisku nie widział psa w takim stanie. Jak podała, znalazła go na ulicy.

Podejrzewamy, że pies dostał wyrok śmierci a sprawcy myśleli że nie żyje. Pozostawili go na ulicy myśląc, że udało im się go dobić.

Pies na całym ciele ma krwawe wybroczyny, rany cięte i otarcia, świadczące o długoterminowym znęcaniu się nad nim. Część sianików była kilkudniowa bądź starsza. 

Po oględzinach weterynaryjnych stwierdzono:

- rozległy obrzęk i krwiak w okolicy czołowej 

- odma podskórna w obrębie okolicy czołowej i kufy

- głęboka rana w okolicy lewego oka

- siniaki na wewnętrznej powierzchni małżowin usznych

- liczne rany i otarcia w rejonie szyi pyska i głowy

- wylewy krwawe na dziąsłach szczęki

- liczne siniaki i rany w obrębie klatki piersiowej

Pies ma wielką wolę życia, na dzień dzisiejszy jego stan jest stabilny. Pies mimo tego co przeszedł z ręki człowieka, nie wykazuje agresji, jest bardzo ufny.

APELUJEMY DO PAŃSTWA O POMOC W ODNALEZIENIU SPRAWCY / WŁAŚCICIELA .

WG SŁÓW OSOBY KTÓRA GO PRZYWIOZŁA DO SCHRONISKA, PIES ZOSTAŁ ZNALEZIONY  W OKOLICACH DĄBIA.

OSOBY, MAJĄCE JAKIEKOLWIEK INFORMACJE  NA TEMAT TEGO PSA, PROSIMY O KONTAKT Z KTOZ.

 

 

 







 

 

 

 

 

sobota, 11 lutego 2012
porzucone na mrozie

Kilka dni temu inspektorzy KTOZ otrzymali informację od Straży Miejskiej, iż na terenie gdzie znajdują się budynki do rozbiórki przebywają trzy psy. Inspektorzy udali się na miejsce, gdzie zastali wygłodniałe psy na łańcuchach. Zimno i głód sprawiły, że psy wykazywały agresję. Właściciel terenu poinformował inspektorów, że psy nie są jego własnością, ktoś przychodzi i je dokarmia. Gdy zaczęły się silne mrozy właściciel terenu kazał opiekunowi zabrać psy, gdyż nie miały odpowiednich warunków bytowych, ale ten je zostawił. Przemarznięte psy dostawały do jedzenia jedynie kości i suchy chleb a w garnkach była zamarznięta woda. Za schronienie służyły im przerobione na budy szafki kuchenne, które w żaden sposób nie były ocieplone. Inspektorzy przewieźli zmarznięte i przestraszone psy do krakowskiego schroniska.

 

 

 

czwartek, 09 lutego 2012
pies, którego żywcem zjadały robaki

Na jednej z krakowskich ulic, znaleziono psa, nasze Towarzystwo zostało zaalarmowane przez jednego z przechodniów, że na ulicy przy posesji leży pies, który chyba umiera. Nasza inspektorka pojechała natychmiast na miejsce i oczom jej ukazał się potworny widok. Psa żywcem zjadały larwy much. Były wszędzie, ale najwięcej w okolicy odbytu. Pies potwornie śmierdział rozkładającym się mięsem i miał bardzo dużą przepuklinę.

Pies został natychmiast przetransportowany do lecznicy, jednak niestety jego stan był tak zły, że musiała zostać podjęta decyzja o eutanazji.

Udało nam się odnaleźć właściciela, aktualnie trwa postępowanie w tej sprawie. Niestety gołym okiem widać, że to zaniedbanie doprowadziło psa do takiego stanu.

na poniższym zdjęciu widać białe robaki pomiędzy sierścią, cała okolica odbytu była mokra od krwi i gnijącego mięsa. 

tu widać, że odbyt to jedna wielka gnijąca rana pełna białych larw much

 



tutaj widoczna jest przepuklina

 



 

 

 

 

 

sobota, 29 października 2011
Zagłodzone szkielety odebrane właścicielowi

Kilka dni temu inspektorzy odebrali telefonicznie zgłoszenie interwencji, z miejscowości Wielmorza.

Osoba zgłaszająca, twierdziła, że jest tam gospodarstwo, w którym w tragicznych warunkach, mieszka 4 psy, z czego dwa są na łańcuchu i jedzą tylko wtedy kiedy uda im się z niego uwolnić i "coś sobie znaleźć".

Kiedy inspektorzy przyjechali na miejsce, okazało się, że osoba zgłaszająca w niczym nie przesadziła. Dwa psy na łańcuchach wyglądały jak szkielety, "luzem" biegała suka w widocznej zaawansowanej ciąży a z nią jeszcze jeden pies. Suka wyglądała na wychudzoną ale nie aż tak jak dwa psy z łańcucha. 

Właściciel zwierząt zapytany jak mógł doprowadzić psy do takiego stanu, stwierdził, że sam jest w tragicznej sytuacji materialnej i nie miał za co wyżywić zwierząt. 

Niestety to go w żaden sposób nie tłumaczy. Inspektorzy postanowili odebrać trzy psy w najgorszym stanie (dwa psy z łańcucha i sukę w zaawansowanej ciąży). 

Od razu też zostało złożone doniesienie na policję o znęcanie się nad zwierzętami.

Poniżej zdjęcia psów z miejsca zamieszkania i zaraz po przyjeździe w hotelu.

 

 





Zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc finansową, gdyż to kolejne zagłodzone psy odebrane w tym miesiącu.

niedziela, 23 października 2011
zapobiegliśmy odstrzeleniu 5 psów

KTOZ zostało powiadomione o zamiarze odstrzelenia pięciu dzikich psów, które jak podejrzewano zagryzły owcę i kilka kur. Inspektorzy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami udali się na interwencję do miejscowości Ratułów. Złapanie dzikich psów nie było łatwe, ze względu na ich dużą nieufność w stosunku do człowieka. Cztery psy inspektorzy zagonili do stodoły, gdzie łatwiej je było wyłapać. Jedną suczkę inspektorzy próbowali złapać na klatkę łapkę, jednak była na tyle nie ufna, że do niej nie podeszła, więc zagoniono ją do stodoły, gdie została złapana. Wszystkie psy zostały zawiezione do hotelu dla zwierząt na koszt KTOZ. 

dzikie psy w Ratułowie 

Inspektor montuje klatkę łapkę 

piątek, 23 września 2011
okrutne traktowanie psa, przez księdza proboszcza

Jakiś czas temu dostaliśmy zgłoszenie dotyczące złego traktowania psa  przez księdza proboszcza, na os. Rżąka. 

Po przyjeździe na miejsce okazało się, że ksiądz nie chce z nami rozmawiać. 

Pies był widoczny zza ogrodzenia, ale był bardzo wystraszony i przy próbie podejście bliżej, uciekał do budy.

Psiak ma ok 7 lat, i ma duże trudności z chodzeniem, podobno nie jest leczony . 

Jednak gołym okiem widać było, że zgłoszone w interwencji zarzuty nie są bezpodstawne.

Kierowany nieznanymi nam pobudkami, ksiądz co jakiś czas, zabija gwoździami wejście do budy, kiedy pies jest w środku. (co jest uwiecznione na zdjęciach - deska z gwoździami na dachu budy oraz dziury po gwoździach dookoła otworu budy)

Ksiądz proboszcz ma wielkie pretensje do ludzi, że tak bardzo kochają zwierzęta, a to przecież TYLKO ZWIERZĘTA. Komentarz do tych słów jest chyba nie potrzebny...

 







 



 

 

poniedziałek, 21 marca 2011
potwornie wychudzony pit bull red nose

Kilka dni temu dostaliśmy drogą mailową błagalną prośbę o interwencje w okolicy Limanowej.

W mailu załączone były zdjęcia bardzo wychudzonego psa rasy pit bull red nose. Osoba zgłaszająca, znalazła się tam przejazdem i od razu nas zaalarmowała.

Nasi inspektorzy po przyjeździe na miejsce, stwierdzili, że rzeczywiście pies jest dość mocno wychudzony.

Po rozmowie z właścicielem psa okazało się, że przyjął go pod swój dach ok 3 miesiące temu, kiedy jego właścicielka szukała dla niego domu z powodu swojego wyjazdu za granicę.

Pies trafił do obecnego właściciela w dość dobrej kondycji, był lekko wychudzony jednak jak twierdzi właściciel pies mimo tego, iż dostawał normalne porcje jedzenia - chudł...

Właściciel poszedł do weterynarza, ale zapisane przez niego leki nie skutkowały. Jak twierdził nie stać go było na kolejne wizyty, gdyż jest osobą uczącą się jeszcze, nie mającą innego źródła utrzymania niż renta po niedawno zmarłych rodzicach.

Po namowach inspektorów, właściciel psa zrzekł się go, na rzecz Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Pies obecnie przebywa w hotelu dla zwierząt w Krakowie, gdzie będzie miał robione dokładne badania, żeby stwierdzić przyczyny chudnięcia. Pies po przyjeździe do hotelu nie rzucał się na jedzenie, które leżało w misce, nie zachowuje się też jak głodzone zwierze.

Osoby chcące wspomóc nas nawet niewielkimi wpłatami, na dokładne badania dla psiaka, prosimy o wpłaty na konto KTOZ z dopiskiem "pit bull"

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
31-019 Kraków
ul. Floriańska 53
80 1500 1487 1214 8000 9036 0000
Kredyt Bank.

Dla wpłat z zagranicy:

KRDBPLPW PL 80 1500 1487 1214 8000 9036 0000


zdjęcia z posesji przesłane nam w mailu:

po przyjeździe do hotelu:


wtorek, 01 marca 2011
Weterani - one tak długo czekają na dom....

W Krakowskim schronisku dla Bezdomych Zwierząt przebywa wiele psów dla, których od wielu lat schronisko jest jedynym domem, a pracownicy jedyną rodziną. Są to starsze pieski, czasami schorowane i jedyne czego potrzebują na stare lata to ciepły i kochający dom.

 

ZAPRASZAMY WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO ADOPCJI.

 

Fredek
p 186/01/11

 


Fredkowi właśnie załamał sie cały świat. Stracił swoją ukochaną Panią i nie znalazł się nikt kto chciałby sie nim zaopiekować. Trafił do schroniska, apatyczny, bez chęci do niczego. Upłyneło już kilka dni i Fredek ozywia sie tylko na czas spacerów.

Jest to starszy spokojny piesek, malutki, z gładziutką sierścią - powienien jak najszybciej trafić do nowego domu, gdzie będzie mógł zapomnieć o tęsknocie za właścicielką i będzie mógł spędzić resztę zycia bezpiecznie i spokojnie.

----------------------------------------------------------------------------

Bodler
p 99/07/10

 



Ten maleńki kundelek został znaleziony w rowie, wycieńczony, wychudzony. W schronisku przebywa od lipca 2010 roku - za tez czas zdążył przytyć, nabrać lepszej kondycji. Gdy wejdzie się do boksu jako pierwszy pcha się na spacer, wpycha na kolana i bardzo prosi o chwile uwagi.

Bodler jest psem niesamowicie sympatycznym i mam nadzieje, że pomimo jego pospolitego wyglądu ktoś w końcu zwróci na niego uwagę. W tym niepozornym ciałku kryje się ogromne serducho, gotowe pokochać kogoś z taką siłą jak tylko potrafi.

------------------------------------------------------------------------------

Blaki
p 203/03/07

 



Blaki juz 3 lata spędził w schroniskowym boksie, a jest cudownym, bardzo delikatnym i przyjacielskim stworem. Jest to duży pies, w typie czarnego wilka. Na spacerze zachowuje się jak szczeniak, pomimo że juz dawno ten okres ma za sobą. Na smyczy nie ciagnie, jest przyjacielsko nastawiony do psów. 
Nie powinien jesieni swojego życia spędzać samotnie.

 

------------------------------------------------------------------------------ Kulek
p 42/09/10

 

 



Kulek to starszy pies który do schroniska trafił sotunkowo niedawno, jednak juz stracił nadzieję na to , że ktos go zabierze do domu . Znaleziono go na ulicy -miał piekna skórzaną obroże - jednak właściciel po niego sie nie zgłosił. Na starsze lata przyszło żyć Kulkowi w schronisku...
Pies jest łagodny, z typu tych \\\\\\\\\\"bezproblemowych\\\\\\\\\\", przez wiele lat był czyimś wiernym przyjacielem. Jest psem bardzo łagodnym i spokojnym. Grzecznie chodzi na smyczy , nie zaczepia innych psów. 
Wiekszość dnia przesypia i marzy o tym by znaleźć się w ciepłym domu ...

-----------------------------------------------------------------------------

Nocka
p 43/05/06

 


Ta niewielka niekłopotliwa sunia juz 4ry lata czeka na dom. Jest zwykłym kundelkiem na krótkich łapkach i jest to chyba jedyny powdó dla którego pozostaje niezauważona. Jest to bardzo miłe psisko, sunia ładnie chodzi na smyczy - bardzo brak jej kontaktu z człowiekiem .


-------------------------------------------------------------------------------

Reksio
p 186/06/10

 



Ten niewielkiej wielkości sympatyczny piesek nie ma szczęścia w życiu. Nie licząc krótkiej bo miesięcznej przerwy gdzie został adoptowany i zwrócony z powodu choroby dziecka,to Reksio mieszka w schronisku już od pięciu lat. Zważywszy,że ma 10 lat to,o zgrozo,połowę swego życia spędził w azylu.
Reksio jest na prawdę bardzo sympatyczny i przyjacielski. Jak każdy szorstkowłosy,trochę niezależny i uparty ale łatwo go przekonać do zmiany zdania. Uwielbia się bawić i przytulać,jest bardzo żywotny i mądry.
Być może znajdzie ktoś kto zechce podarować Reksiowi trochę uwagi i zapewni mu nowy, odpowiedzialny dom na dobre i złe,aż do końca jego,do tej pory,niezbyt szczęśliwego,psiego życia.

 

-----------------------------------------------------------------------------

Dolar
p 88/04/05

 



Dolar to duży bardzo towarzyski pies. W schronisku przebywa aż od 2005 roku. Uwielbia spacery, jednak na smyczy trochę ciągnie. Tak bardzo przywykł do tego, że zwiedzający nie zwracają na niego uwagi, że gdy ktoś wejdzie do jego klatki by zabrać go na spacer, Dolar nie wie za bardzo co ze sobą zrobić, dopiero po chwili następuje wybuch radości, podskoki do góry.
Dolar bardzo potrzebuje domu, jest coraz starszy i jego szanse na to by zaznać jeszcze normalnego życia ciągle maleją - w końcu mało kto chce dorosłego, dużego psa, który w dodatku nie akceptuje innych psów .

----------------------------------------------------------------------------

Tobi
p 140/04/09

 

 

Tobi to mały siedmioletni piesek. Na pierwszy rzut oka robi wrażenie psa krzykliwego i mało uprzejmego ale tak się zachowuje tylko w boksie. Jak wyjdzie na spacer to zmienia się o 180 stopni. Okazuje się, że jest miły i ciekawski, pozostaje mu jedynie ruchliwość ale to jest całkiem naturalne, w końcu trawka jest o wiele ciekawsza niż betonowy boks.

Tobi gości w schronisku już po raz drugi.Pierwotnie trafił do nas w sierpniu 2008r. i po ośmiu miesiącach został adoptowany. Niestety, nowym domem nie nacieszył się zbyt długo, gdyż został zwrócony. Okazało się, że mało szczekał a w ogrodzie kopał doły.

Ten sympatyczny psiak czeka na nowy dom już ponad 1,5 roku. Szkoda by było, gdyby musiał spędzić tu resztę swego psiego życia.

-----------------------------------------------------------------------------

Titina
P 28/06/10

 


Maleńka urocza sunia. Uwielbia przesiadywać na kolanach, przytulać się, być w centrum uwagi. Nie zaczepia innych psów, na smyczy nie ciągnie - idealny pies dla domatora...

Sunia niestety nie jest nauczona czystości (przez kilka lat była trzyma w mieszkaniu bez wyprowadzania na spacery), ale czy istnieją psy idealne ? Sunia bardzo potrzebuje kochającego i cierpliwego domu. Jest delikatnym małym stworzonkiem, które ani chwili dłużej nie powinno spędzić w schroniskowym boksie.

-----------------------------------------------------------------------------

 

sobota, 12 lutego 2011
weterani ciąg dalszy

Adoptuj Weterana

W Krakowskim schronisku dla Bezdomych Zwierząt przebywa wiele psów dla, których od wielu lat schronisko jest jedynym domem, a pracownicy jedyną rodziną. Są to starsze piesk, czasami schorowane i jedyne czego potrzebują na stare lata to ciepły i kochający dom.


ZAPRASZAMY WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO ADOPCJI.

Bambus
p 125/02/09


 

Starszy niczym niewyróżniający się na pierwszy rzut oka psiak. Mały czarny kundelek, obszczekujący ludzi zza krat. Nieco wystraszony podczas spaceru, jednak po niedługiej chwili sam podchodzi na głaskanie , wtula swój mały łebek w ręce i prosi o pieszczoty.
Potrzebuje cierpliwego właściciela, kogoś kto zrozumie, że na miłość i przywiązanie Bambusa trzeba sobie zasłużyć. Jednak gdy psiak już zaufa będzie oddanym i niezastąpionym przyjacielem

-----------------------------------------------------------------------------

Łapek
p 121/06/07


Łapek do schroniska trafił już 3 lata temu. Jest małym czarnym starym kundelkiem, na którego nikt nie zwraca uwagi, jakby ktoś mu nałożył czapkę niewidkę. Nikt nie potrafi spojrzeć na niego tak jak my go widzimy, jak na idealnego kompana dla człowieka, psa łagodnego miłego i oddającego każdą odrobinkę czułości z wielokrotną siłą. Łapek zawsze bardzo przeżywa każdy powrót do schroniskowego boksu, zawsze ma nadzieję ze akurat TEN spacer będzie jego wyjściem do domu. 
Jest radosny i ruchliwy, mimo swojego wieku. Uwielbia spacery, jest bezkonfliktowy i bardzo miły dla ludzi.

 

-----------------------------------------------------------------------------

Rocky
p 149/02/06


Rocky to sześcioletni duży pies w typie owczarka. W schronisku mieszka już 4 lata. Na początku może wykazać się brakiem zaufania, natomiast z czasem stanie się najlepszym przyjacielem swego nowego właściciela i wiernym towarzyszem zawsze gotowym do jego obrony.

Rocky uwielbia się bawić, kiedy się rozhasa wygląda jak przerośnięty szczeniak. Jest ogromnym pieszczochem zatem skrobanie za uchem jest dla niego największą przyjemnością.

-----------------------------------------------------------------------------

Lusia
p 13/09/10


 

Lusia ma 8 lat, jest drobniutka i sympatyczna. Nie bardzo umie odnaleźć się w schroniskowych warunkach tylko smutno spogląda zza krat na przechodzących ludzi.
Lusia potrzebuje cierpliwego i ciepłego właściciela.

-----------------------------------------------------------------------------

Widelec
p 167/08/10

Widelec to piesek czternastoletni, który trafił do schroniska w dniu 26.08.2010 roku po wypadku. Obecnie wszystko ładnie się zagoiło.


Ten malutki gabarytowo piesek o krótkiej sierści jest bardzo sympatycznym towarzyszem. Wielkością przypomina Yorka. Pomimo wystających zębów (stąd wzięło się imię - Widelec) ma w sobie dużo uroku. Pieszczotliwie jest nazywany przez pracowników Szkaradkiem.


W tym momencie czeka na nowy, ciepły dom i kochającego opiekuna w boksie A1 z innymi sympatycznymi dziadkami. Może przed zimą ten sympatyczny piesek znajdzie swój ciepły kąt i nie będzie marznął w schroniskowym boksie?

-----------------------------------------------------------------------------

Pola
p 2/06/10



Maleńka miła zwyczajna sunia ... Do schroniska trafiła w sierpniu 2009 roku pierwszy raz, po wielu miesiącach oczekiwania, w końcu ktoś ja zauważył i zabrał do domu. Niestety Pola szybko wróciła tu z powrotem, bo pies który już był w domu jej nie zaakceptował.

Bardzo prosimy o dom dla tej suni, taki prawdziwy, już na zawsze....


--------------------------------------------------------------------------------

Dunga
p 75/07/10


Bardzo spokojna i miła starsza sunia. Grzecznie chodzi na smyczce, nie zaczepia innych psów. Należy do tych psów które cichutko w kąciku czekają, aż ktoś je zauważy...

W schronisku przebywa od lipca 2010 roku.

-----------------------------------------------------------------------------

Czarek
p 50/02/09

Czarek to jedynastoletni przesympatyczny, wesoły i bardzo kontaktowy mały piesek. Osoba,która go nam przyprowadziła do schroniska znalazła go przywiązanego do bramki. Było to w lutym 2009 roku i od tej pory Czarek czeka na swój wielki dzień adopcji!

W tym momencie czeka na nowy, ciepły dom i kochającego opiekuna w boksie A1 z innymi sympatycznymi dziadkami. Może przed zimą ten sympatyczny piesek znajdzie swój ciepły kąt i nie będzie marznął w schroniskowym boksie?

-----------------------------------------------------------------------------

Damian
p 152/03/05


Aż od 2005 roku ten cudowny pies czeka na dom. Jest bardzo radosny i energiczny pomimo wieku. 
Nowemu właścicielowi na pewno da dużo radości.


------------------------------------------------------------------------------

Jaro
p 71/05/10


Starszy pies w typie owczarka niemieckiego o łagodnym usposobieniu. Pomimo wieku bardzo energiczny.

-----------------------------------------------------------------------------

Dukat
P 87/10/04


Dukat to wielki, potężnie zbudowany starszy psiak (ok. 10 lat) robiący ogromne wrażenie swoją majestatyczną postawą a równocześnie łagodnym usposobieniem. Dukat kocha ludzi i chętnie podstawia dostojny łeb do głaskania. Jak przystało na dżentelmena, jest spokojny i opanowany. Zupełnie nie widać po nim wieku: jest silny i sprawny, na spacer wychodzi sprężystym krokiem. Mimo swojej masy nie jest trudnym spacerowiczem – pięknie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Dukat ma wielką nadzieję, że kolejne kilka lat życia spędzi u boku kochającego człowieka, którego obroni samym swoim wyglądem, a przy tym zapewni mnóstwo psiego ciepła i przywiązania na dobre i na złe.

-----------------------------------------------------------------------------

Trykot
P 88/02/09


Historia schroniskowa tego przesympatycznego, wielkiego niedźwiadka zaczęła się w 2006 roku. Wtedy, jako ok sześcioletni piesek trafił do schroniska. Jakiś czas później został adoptowany, przyzwyczaił się do swojego nowego domu, pokochał właścicieli aż nagle znowu został porzucony.

Trykot jednak ciągle nie traci nadziei. Jest przepięknym psem, bardzo łagodnym, wszelkie zabiegi pielęgnacyjne znosi ze stoickim spokojem i cierpliwością. Jest straszną przytulanką, uwielbia kłaść się na trawie i podstawiać brzuszek do głaskania. Jest bardzo przyjazny dla ludzi, nie kłóci się z innymi psami a wobec kotów wykazuje raczej spokój i obojętność. Trykot byłby wspaniałym psem do domu z ogrodem, gdzie mógłby hasać i biegać do woli, a wieczorami układać się przy nogach właściciela na porcje codziennych pieszczot...

-----------------------------------------------------------------------------

Gązo
P 39/06/07


Gązo to po prostu przesłodki głuptas. Bardzo radosny, choć w schronisku przebywa już ponad trzy lata. Ciągle czeka z nadzieją na swój własny dom. Najlepiej z ogrodem, gdyż ten sympatyczny psiak ma trochę problemów z czystością. Jest wesoły i mimo swoich jedenastu lat wyjątkowo energiczny. Bardzo kocha ludzi i uwielbia okazywać tą miłość ciągle dając buziaki.

-----------------------------------------------------------------------------

Polo
P 119/10/09


Ten siedmioletni, przymilny rudzielec w białych skarpetkach to idealny przyjaciel dla starszej osoby. Jest bardzo spokojny, niekłopotliwy, spragniony tylko ciepła i poczucia, że dla kogoś jest tym jedynym, wyjątkowym, ukochanym psiakiem. Polo nie lubi kotów.

-----------------------------------------------------------------------------

Atos
P 71/02/08


Atos to dziesięcioletni psiak o smutnym spojrzeniu, któremu marzy się prawdziwy, kochający dom. To miły i towarzyski łakomczuch, który garnie się do ludzi ale nie przepada za dziećmi. Jest chory na serce więc potrzebuje stałego leczenia. Atos bardzo lubi spacery i cieszy go każde spotkanie z człowiekiem.

-----------------------------------------------------------------------------

Murzyn
P 3/05/07


Murzyn trzy lata temu stracił właściciela i od tej pory przebywa w schronisku. Jest psiakiem trochę nieśmiałym ale zupełnie nieagresywnym. Potrzebuje spokojnego, ciepłego domu, wyrozumiałych, cierpliwych opiekunów i dużo miłości a na pewno odda wtedy całe swoje psie serduszko i stanie się najlepszym przyjacielem swojego Człowieka.


------------------------------------------------------------------------------

Waldek
P 108/01/06


Waldek to bardzo sympatyczny i wesoły siedmioletni psiak, który w schronisku przebywa już ponad cztery lata. Bardzo lubi ludzi, jest kontaktowy i chętny do zabawy. Pomimo starszego wieku ma duży temperament, świetnie nadawałby się do domu z ogrodem ponieważ Waldek uwielbia przestrzeń.

-----------------------------------------------------------------------------

Mona
P 114/05/02


Piękna Mona jest niezwykle sympatyczna i wesoła. Lubi spacerować, biegać, bawić się. W kontaktach z ludźmi jest miła i łagodna. Niestety niektóre suczki działają jej na nerwy, więc nie polecamy jej do domu, gdzie musiałaby dzielić teren z inną sunią. Mogłaby jednak zamieszkać z innym dużym psem, albo tylko z kochaną Pańcią.


-------------------------------------------------------------------------------

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 29