sobota, 29 października 2011
Zagłodzone szkielety odebrane właścicielowi

Kilka dni temu inspektorzy odebrali telefonicznie zgłoszenie interwencji, z miejscowości Wielmorza.

Osoba zgłaszająca, twierdziła, że jest tam gospodarstwo, w którym w tragicznych warunkach, mieszka 4 psy, z czego dwa są na łańcuchu i jedzą tylko wtedy kiedy uda im się z niego uwolnić i "coś sobie znaleźć".

Kiedy inspektorzy przyjechali na miejsce, okazało się, że osoba zgłaszająca w niczym nie przesadziła. Dwa psy na łańcuchach wyglądały jak szkielety, "luzem" biegała suka w widocznej zaawansowanej ciąży a z nią jeszcze jeden pies. Suka wyglądała na wychudzoną ale nie aż tak jak dwa psy z łańcucha. 

Właściciel zwierząt zapytany jak mógł doprowadzić psy do takiego stanu, stwierdził, że sam jest w tragicznej sytuacji materialnej i nie miał za co wyżywić zwierząt. 

Niestety to go w żaden sposób nie tłumaczy. Inspektorzy postanowili odebrać trzy psy w najgorszym stanie (dwa psy z łańcucha i sukę w zaawansowanej ciąży). 

Od razu też zostało złożone doniesienie na policję o znęcanie się nad zwierzętami.

Poniżej zdjęcia psów z miejsca zamieszkania i zaraz po przyjeździe w hotelu.

 

 





Zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc finansową, gdyż to kolejne zagłodzone psy odebrane w tym miesiącu.

niedziela, 23 października 2011
zapobiegliśmy odstrzeleniu 5 psów

KTOZ zostało powiadomione o zamiarze odstrzelenia pięciu dzikich psów, które jak podejrzewano zagryzły owcę i kilka kur. Inspektorzy Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami udali się na interwencję do miejscowości Ratułów. Złapanie dzikich psów nie było łatwe, ze względu na ich dużą nieufność w stosunku do człowieka. Cztery psy inspektorzy zagonili do stodoły, gdzie łatwiej je było wyłapać. Jedną suczkę inspektorzy próbowali złapać na klatkę łapkę, jednak była na tyle nie ufna, że do niej nie podeszła, więc zagoniono ją do stodoły, gdie została złapana. Wszystkie psy zostały zawiezione do hotelu dla zwierząt na koszt KTOZ. 

dzikie psy w Ratułowie 

Inspektor montuje klatkę łapkę 

piątek, 23 września 2011
okrutne traktowanie psa, przez księdza proboszcza

Jakiś czas temu dostaliśmy zgłoszenie dotyczące złego traktowania psa  przez księdza proboszcza, na os. Rżąka. 

Po przyjeździe na miejsce okazało się, że ksiądz nie chce z nami rozmawiać. 

Pies był widoczny zza ogrodzenia, ale był bardzo wystraszony i przy próbie podejście bliżej, uciekał do budy.

Psiak ma ok 7 lat, i ma duże trudności z chodzeniem, podobno nie jest leczony . 

Jednak gołym okiem widać było, że zgłoszone w interwencji zarzuty nie są bezpodstawne.

Kierowany nieznanymi nam pobudkami, ksiądz co jakiś czas, zabija gwoździami wejście do budy, kiedy pies jest w środku. (co jest uwiecznione na zdjęciach - deska z gwoździami na dachu budy oraz dziury po gwoździach dookoła otworu budy)

Ksiądz proboszcz ma wielkie pretensje do ludzi, że tak bardzo kochają zwierzęta, a to przecież TYLKO ZWIERZĘTA. Komentarz do tych słów jest chyba nie potrzebny...

 







 



 

 

poniedziałek, 21 marca 2011
potwornie wychudzony pit bull red nose

Kilka dni temu dostaliśmy drogą mailową błagalną prośbę o interwencje w okolicy Limanowej.

W mailu załączone były zdjęcia bardzo wychudzonego psa rasy pit bull red nose. Osoba zgłaszająca, znalazła się tam przejazdem i od razu nas zaalarmowała.

Nasi inspektorzy po przyjeździe na miejsce, stwierdzili, że rzeczywiście pies jest dość mocno wychudzony.

Po rozmowie z właścicielem psa okazało się, że przyjął go pod swój dach ok 3 miesiące temu, kiedy jego właścicielka szukała dla niego domu z powodu swojego wyjazdu za granicę.

Pies trafił do obecnego właściciela w dość dobrej kondycji, był lekko wychudzony jednak jak twierdzi właściciel pies mimo tego, iż dostawał normalne porcje jedzenia - chudł...

Właściciel poszedł do weterynarza, ale zapisane przez niego leki nie skutkowały. Jak twierdził nie stać go było na kolejne wizyty, gdyż jest osobą uczącą się jeszcze, nie mającą innego źródła utrzymania niż renta po niedawno zmarłych rodzicach.

Po namowach inspektorów, właściciel psa zrzekł się go, na rzecz Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Pies obecnie przebywa w hotelu dla zwierząt w Krakowie, gdzie będzie miał robione dokładne badania, żeby stwierdzić przyczyny chudnięcia. Pies po przyjeździe do hotelu nie rzucał się na jedzenie, które leżało w misce, nie zachowuje się też jak głodzone zwierze.

Osoby chcące wspomóc nas nawet niewielkimi wpłatami, na dokładne badania dla psiaka, prosimy o wpłaty na konto KTOZ z dopiskiem "pit bull"

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
31-019 Kraków
ul. Floriańska 53
80 1500 1487 1214 8000 9036 0000
Kredyt Bank.

Dla wpłat z zagranicy:

KRDBPLPW PL 80 1500 1487 1214 8000 9036 0000


zdjęcia z posesji przesłane nam w mailu:

po przyjeździe do hotelu:


wtorek, 01 marca 2011
Weterani - one tak długo czekają na dom....

W Krakowskim schronisku dla Bezdomych Zwierząt przebywa wiele psów dla, których od wielu lat schronisko jest jedynym domem, a pracownicy jedyną rodziną. Są to starsze pieski, czasami schorowane i jedyne czego potrzebują na stare lata to ciepły i kochający dom.

ZAPRASZAMY WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO ADOPCJI.

 

Fredek
p 186/01/11

 


Fredkowi właśnie załamał sie cały świat. Stracił swoją ukochaną Panią i nie znalazł się nikt kto chciałby sie nim zaopiekować. Trafił do schroniska, apatyczny, bez chęci do niczego. Upłyneło już kilka dni i Fredek ozywia sie tylko na czas spacerów.

Jest to starszy spokojny piesek, malutki, z gładziutką sierścią - powienien jak najszybciej trafić do nowego domu, gdzie będzie mógł zapomnieć o tęsknocie za właścicielką i będzie mógł spędzić resztę zycia bezpiecznie i spokojnie.

------------------------------------------------------------------------------

Waleria
p 210/11/10


Waleria to cudowna maleńka sunia z urody przypomninająca małego liska. Ma bardzo wesołe usposobienie, pieszczoty uwielbia, ale nie zawsze ma na nie ochote - nie nadaje się do domu z małymi dziećmi. Podczas spacerku wystarczy przykucnąć a sunia podbiega na porcje głaskania i pieszczot, byłaby najszczęsliwsza gdyby mogła całe dnie spędzać na kanapie obok swojej Pani lub Pana- czy będzie jej to dane ? Czy starszy wiek nie odstraszy od niej wszystkich ludzi ?

Sunia ładnie chodzi na smyczy, dobrze dogaduje sie z innymi psami. Jest fajną kontaktową psiną i bardzo liczymy na to, że kogoś zauroczy.

Do schroniska trafiła w listopadzie 2010 roku.


-----------------------------------------------------------------------------

Bodler
p 99/07/10



Ten maleńki kundelek został znaleziony w rowie, wycieńczony, wychudzony. W schronisku przebywa od lipca 2010 roku - za tez czas zdążył przytyć, nabrać lepszej kondycji. Gdy wejdzie się do boksu jako pierwszy pcha się na spacer, wpycha na kolana i bardzo prosi o chwile uwagi.

Bodler jest psem niesamowicie sympatycznym i mam nadzieje, że pomimo jego pospolitego wyglądu ktoś w końcu zwróci na niego uwagę. W tym niepozornym ciałku kryje się ogromne serducho, gotowe pokochać kogoś z taką siłą jak tylko potrafi.

------------------------------------------------------------------------------

Blaki
p 203/03/07



Blaki juz 3 lata spędził w schroniskowym boksie, a jest cudownym, bardzo delikatnym i przyjacielskim stworem. Jest to duży pies, w typie czarnego wilka. Na spacerze zachowuje się jak szczeniak, pomimo że juz dawno ten okres ma za sobą. Na smyczy nie ciagnie, jest przyjacielsko nastawiony do psów. 
Nie powinien jesieni swojego życia spędzać samotnie.

------------------------------------------------------------------------------ Kulek
p 42/09/10



Kulek to starszy pies który do schroniska trafił sotunkowo niedawno, jednak juz stracił nadzieję na to , że ktos go zabierze do domu . Znaleziono go na ulicy -miał piekna skórzaną obroże - jednak właściciel po niego sie nie zgłosił. Na starsze lata przyszło żyć Kulkowi w schronisku...
Pies jest łagodny, z typu tych \\\\\\\\\\"bezproblemowych\\\\\\\\\\", przez wiele lat był czyimś wiernym przyjacielem. Jest psem bardzo łagodnym i spokojnym. Grzecznie chodzi na smyczy , nie zaczepia innych psów. 
Wiekszość dnia przesypia i marzy o tym by znaleźć się w ciepłym domu ...

-----------------------------------------------------------------------------

Nocka
p 43/05/06


Ta niewielka niekłopotliwa sunia juz 4ry lata czeka na dom. Jest zwykłym kundelkiem na krótkich łapkach i jest to chyba jedyny powdó dla którego pozostaje niezauważona. Jest to bardzo miłe psisko, sunia ładnie chodzi na smyczy - bardzo brak jej kontaktu z człowiekiem .


-------------------------------------------------------------------------------

Reksio
p 186/06/10



Ten niewielkiej wielkości sympatyczny piesek nie ma szczęścia w życiu. Nie licząc krótkiej bo miesięcznej przerwy gdzie został adoptowany i zwrócony z powodu choroby dziecka,to Reksio mieszka w schronisku już od pięciu lat. Zważywszy,że ma 10 lat to,o zgrozo,połowę swego życia spędził w azylu.
Reksio jest na prawdę bardzo sympatyczny i przyjacielski. Jak każdy szorstkowłosy,trochę niezależny i uparty ale łatwo go przekonać do zmiany zdania. Uwielbia się bawić i przytulać,jest bardzo żywotny i mądry.
Być może znajdzie ktoś kto zechce podarować Reksiowi trochę uwagi i zapewni mu nowy, odpowiedzialny dom na dobre i złe,aż do końca jego,do tej pory,niezbyt szczęśliwego,psiego życia.

 

-----------------------------------------------------------------------------

Dolar
p 88/04/05



Dolar to duży bardzo towarzyski pies. W schronisku przebywa aż od 2005 roku. Uwielbia spacery, jednak na smyczy trochę ciągnie. Tak bardzo przywykł do tego, że zwiedzający nie zwracają na niego uwagi, że gdy ktoś wejdzie do jego klatki by zabrać go na spacer, Dolar nie wie za bardzo co ze sobą zrobić, dopiero po chwili następuje wybuch radości, podskoki do góry.
Dolar bardzo potrzebuje domu, jest coraz starszy i jego szanse na to by zaznać jeszcze normalnego życia ciągle maleją - w końcu mało kto chce dorosłego, dużego psa, który w dodatku nie akceptuje innych psów .

----------------------------------------------------------------------------

Tobi
p 140/04/09

Tobi to mały siedmioletni piesek. Na pierwszy rzut oka robi wrażenie psa krzykliwego i mało uprzejmego ale tak się zachowuje tylko w boksie. Jak wyjdzie na spacer to zmienia się o 180 stopni. Okazuje się, że jest miły i ciekawski, pozostaje mu jedynie ruchliwość ale to jest całkiem naturalne, w końcu trawka jest o wiele ciekawsza niż betonowy boks.

Tobi gości w schronisku już po raz drugi.Pierwotnie trafił do nas w sierpniu 2008r. i po ośmiu miesiącach został adoptowany. Niestety, nowym domem nie nacieszył się zbyt długo, gdyż został zwrócony. Okazało się, że mało szczekał a w ogrodzie kopał doły.

Ten sympatyczny psiak czeka na nowy dom już ponad 1,5 roku. Szkoda by było, gdyby musiał spędzić tu resztę swego psiego życia.

-----------------------------------------------------------------------------

Titina
P 28/06/10


Maleńka urocza sunia. Uwielbia przesiadywać na kolanach, przytulać się, być w centrum uwagi. Nie zaczepia innych psów, na smyczy nie ciągnie - idealny pies dla domatora...

Sunia niestety nie jest nauczona czystości (przez kilka lat była trzyma w mieszkaniu bez wyprowadzania na spacery), ale czy istnieją psy idealne ? Sunia bardzo potrzebuje kochającego i cierpliwego domu. Jest delikatnym małym stworzonkiem, które ani chwili dłużej nie powinno spędzić w schroniskowym boksie.

-----------------------------------------------------------------------------

 

sobota, 12 lutego 2011
weterani ciąg dalszy

Adoptuj Weterana

W Krakowskim schronisku dla Bezdomych Zwierząt przebywa wiele psów dla, których od wielu lat schronisko jest jedynym domem, a pracownicy jedyną rodziną. Są to starsze piesk, czasami schorowane i jedyne czego potrzebują na stare lata to ciepły i kochający dom.


ZAPRASZAMY WSZYSTKICH CHĘTNYCH DO ADOPCJI.

Bambus
p 125/02/09


 

Starszy niczym niewyróżniający się na pierwszy rzut oka psiak. Mały czarny kundelek, obszczekujący ludzi zza krat. Nieco wystraszony podczas spaceru, jednak po niedługiej chwili sam podchodzi na głaskanie , wtula swój mały łebek w ręce i prosi o pieszczoty.
Potrzebuje cierpliwego właściciela, kogoś kto zrozumie, że na miłość i przywiązanie Bambusa trzeba sobie zasłużyć. Jednak gdy psiak już zaufa będzie oddanym i niezastąpionym przyjacielem

-----------------------------------------------------------------------------

Łapek
p 121/06/07


Łapek do schroniska trafił już 3 lata temu. Jest małym czarnym starym kundelkiem, na którego nikt nie zwraca uwagi, jakby ktoś mu nałożył czapkę niewidkę. Nikt nie potrafi spojrzeć na niego tak jak my go widzimy, jak na idealnego kompana dla człowieka, psa łagodnego miłego i oddającego każdą odrobinkę czułości z wielokrotną siłą. Łapek zawsze bardzo przeżywa każdy powrót do schroniskowego boksu, zawsze ma nadzieję ze akurat TEN spacer będzie jego wyjściem do domu. 
Jest radosny i ruchliwy, mimo swojego wieku. Uwielbia spacery, jest bezkonfliktowy i bardzo miły dla ludzi.

 

-----------------------------------------------------------------------------

Rocky
p 149/02/06


Rocky to sześcioletni duży pies w typie owczarka. W schronisku mieszka już 4 lata. Na początku może wykazać się brakiem zaufania, natomiast z czasem stanie się najlepszym przyjacielem swego nowego właściciela i wiernym towarzyszem zawsze gotowym do jego obrony.

Rocky uwielbia się bawić, kiedy się rozhasa wygląda jak przerośnięty szczeniak. Jest ogromnym pieszczochem zatem skrobanie za uchem jest dla niego największą przyjemnością.

-----------------------------------------------------------------------------

Lusia
p 13/09/10


 

Lusia ma 8 lat, jest drobniutka i sympatyczna. Nie bardzo umie odnaleźć się w schroniskowych warunkach tylko smutno spogląda zza krat na przechodzących ludzi.
Lusia potrzebuje cierpliwego i ciepłego właściciela.

-----------------------------------------------------------------------------

Widelec
p 167/08/10

Widelec to piesek czternastoletni, który trafił do schroniska w dniu 26.08.2010 roku po wypadku. Obecnie wszystko ładnie się zagoiło.


Ten malutki gabarytowo piesek o krótkiej sierści jest bardzo sympatycznym towarzyszem. Wielkością przypomina Yorka. Pomimo wystających zębów (stąd wzięło się imię - Widelec) ma w sobie dużo uroku. Pieszczotliwie jest nazywany przez pracowników Szkaradkiem.


W tym momencie czeka na nowy, ciepły dom i kochającego opiekuna w boksie A1 z innymi sympatycznymi dziadkami. Może przed zimą ten sympatyczny piesek znajdzie swój ciepły kąt i nie będzie marznął w schroniskowym boksie?

-----------------------------------------------------------------------------

Pola
p 2/06/10



Maleńka miła zwyczajna sunia ... Do schroniska trafiła w sierpniu 2009 roku pierwszy raz, po wielu miesiącach oczekiwania, w końcu ktoś ja zauważył i zabrał do domu. Niestety Pola szybko wróciła tu z powrotem, bo pies który już był w domu jej nie zaakceptował.

Bardzo prosimy o dom dla tej suni, taki prawdziwy, już na zawsze....


--------------------------------------------------------------------------------

Dunga
p 75/07/10


Bardzo spokojna i miła starsza sunia. Grzecznie chodzi na smyczce, nie zaczepia innych psów. Należy do tych psów które cichutko w kąciku czekają, aż ktoś je zauważy...

W schronisku przebywa od lipca 2010 roku.

-----------------------------------------------------------------------------

Czarek
p 50/02/09

Czarek to jedynastoletni przesympatyczny, wesoły i bardzo kontaktowy mały piesek. Osoba,która go nam przyprowadziła do schroniska znalazła go przywiązanego do bramki. Było to w lutym 2009 roku i od tej pory Czarek czeka na swój wielki dzień adopcji!

W tym momencie czeka na nowy, ciepły dom i kochającego opiekuna w boksie A1 z innymi sympatycznymi dziadkami. Może przed zimą ten sympatyczny piesek znajdzie swój ciepły kąt i nie będzie marznął w schroniskowym boksie?

-----------------------------------------------------------------------------

Damian
p 152/03/05


Aż od 2005 roku ten cudowny pies czeka na dom. Jest bardzo radosny i energiczny pomimo wieku. 
Nowemu właścicielowi na pewno da dużo radości.


------------------------------------------------------------------------------

Jaro
p 71/05/10


Starszy pies w typie owczarka niemieckiego o łagodnym usposobieniu. Pomimo wieku bardzo energiczny.

-----------------------------------------------------------------------------

Dukat
P 87/10/04


Dukat to wielki, potężnie zbudowany starszy psiak (ok. 10 lat) robiący ogromne wrażenie swoją majestatyczną postawą a równocześnie łagodnym usposobieniem. Dukat kocha ludzi i chętnie podstawia dostojny łeb do głaskania. Jak przystało na dżentelmena, jest spokojny i opanowany. Zupełnie nie widać po nim wieku: jest silny i sprawny, na spacer wychodzi sprężystym krokiem. Mimo swojej masy nie jest trudnym spacerowiczem – pięknie chodzi na smyczy, nie ciągnie. Dukat ma wielką nadzieję, że kolejne kilka lat życia spędzi u boku kochającego człowieka, którego obroni samym swoim wyglądem, a przy tym zapewni mnóstwo psiego ciepła i przywiązania na dobre i na złe.

-----------------------------------------------------------------------------

Trykot
P 88/02/09


Historia schroniskowa tego przesympatycznego, wielkiego niedźwiadka zaczęła się w 2006 roku. Wtedy, jako ok sześcioletni piesek trafił do schroniska. Jakiś czas później został adoptowany, przyzwyczaił się do swojego nowego domu, pokochał właścicieli aż nagle znowu został porzucony.

Trykot jednak ciągle nie traci nadziei. Jest przepięknym psem, bardzo łagodnym, wszelkie zabiegi pielęgnacyjne znosi ze stoickim spokojem i cierpliwością. Jest straszną przytulanką, uwielbia kłaść się na trawie i podstawiać brzuszek do głaskania. Jest bardzo przyjazny dla ludzi, nie kłóci się z innymi psami a wobec kotów wykazuje raczej spokój i obojętność. Trykot byłby wspaniałym psem do domu z ogrodem, gdzie mógłby hasać i biegać do woli, a wieczorami układać się przy nogach właściciela na porcje codziennych pieszczot...

-----------------------------------------------------------------------------

Gązo
P 39/06/07


Gązo to po prostu przesłodki głuptas. Bardzo radosny, choć w schronisku przebywa już ponad trzy lata. Ciągle czeka z nadzieją na swój własny dom. Najlepiej z ogrodem, gdyż ten sympatyczny psiak ma trochę problemów z czystością. Jest wesoły i mimo swoich jedenastu lat wyjątkowo energiczny. Bardzo kocha ludzi i uwielbia okazywać tą miłość ciągle dając buziaki.

-----------------------------------------------------------------------------

Polo
P 119/10/09


Ten siedmioletni, przymilny rudzielec w białych skarpetkach to idealny przyjaciel dla starszej osoby. Jest bardzo spokojny, niekłopotliwy, spragniony tylko ciepła i poczucia, że dla kogoś jest tym jedynym, wyjątkowym, ukochanym psiakiem. Polo nie lubi kotów.

-----------------------------------------------------------------------------

Atos
P 71/02/08


Atos to dziesięcioletni psiak o smutnym spojrzeniu, któremu marzy się prawdziwy, kochający dom. To miły i towarzyski łakomczuch, który garnie się do ludzi ale nie przepada za dziećmi. Jest chory na serce więc potrzebuje stałego leczenia. Atos bardzo lubi spacery i cieszy go każde spotkanie z człowiekiem.

-----------------------------------------------------------------------------

Murzyn
P 3/05/07


Murzyn trzy lata temu stracił właściciela i od tej pory przebywa w schronisku. Jest psiakiem trochę nieśmiałym ale zupełnie nieagresywnym. Potrzebuje spokojnego, ciepłego domu, wyrozumiałych, cierpliwych opiekunów i dużo miłości a na pewno odda wtedy całe swoje psie serduszko i stanie się najlepszym przyjacielem swojego Człowieka.


------------------------------------------------------------------------------

Waldek
P 108/01/06


Waldek to bardzo sympatyczny i wesoły siedmioletni psiak, który w schronisku przebywa już ponad cztery lata. Bardzo lubi ludzi, jest kontaktowy i chętny do zabawy. Pomimo starszego wieku ma duży temperament, świetnie nadawałby się do domu z ogrodem ponieważ Waldek uwielbia przestrzeń.

-----------------------------------------------------------------------------

Mona
P 114/05/02


Piękna Mona jest niezwykle sympatyczna i wesoła. Lubi spacerować, biegać, bawić się. W kontaktach z ludźmi jest miła i łagodna. Niestety niektóre suczki działają jej na nerwy, więc nie polecamy jej do domu, gdzie musiałaby dzielić teren z inną sunią. Mogłaby jednak zamieszkać z innym dużym psem, albo tylko z kochaną Pańcią.


-------------------------------------------------------------------------------

Kiedyś był syberianem husky....

W dniu wczorajszym nasi inspektorzy pojechali sprawdzić zgłoszenie o zwierzęciu w potrzebie w jednej z miejscowości z gminy Krzeszowice, otrzymane od osoby, chcącej pozostać anonimową.

Po przyjeździe na miejsce oczom ich ukazał się straszny widok. Pies wyglądał jak by zaraz miał skonać.  Był tak chudy, że kość miednicy aż przebiła mu skórę.

Pies o imieniu "LUCKY" (o ironio!), ma 8 lat, i kiedyś był pięknym syberianem huskim, ale niestety teraz nie przypomina żadnej rasy, trzyymamy kciuki, żeby choć przeżył, bo stan wyniszczenia organizmu, jest tak ogromny, że nie wiemy czy to się uda.

Uzyskaliśmy zrzeczenie od właściciela, i pies pojechał do Krakowskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, gdzie natychmiast zajęli się nim lekarze.


sobota, 01 stycznia 2011
pies pozostawiony sam w mieszkaniu

29.12.2010 r. otrzymaliśmy rozpaczliwy telefon od mieszkanki Wieliczki, że w mieszkaniu obok od 4 dni zamknięty jest labrador, pozostawiony przez swoją właścicielkę. Pies nie ma jedzenia, ani wody i przeraźliwie wyje. Pani była zrozpaczona, że pies jest coraz słabszy, bo coraz ciszej słychać jego skowyt. Straż miejska powiadomiona przez sąsiadkę, nie była w stanie nic zrobić, gdyż nie mieli prawa wejść do mieszkania, tak zresztą jak i my. Inspektorzy KTOZ mogą wejść do środka tylko w obecności policji, która to jednak nie bardzo była chętna nam pomóc, zasłaniając się procedurami i kłopotami w razie konieczności wejścia do mieszkania.
Nie mogliśmy tego tak zostawić. Postanowiliśmy wysłać inspektorów na miejsce, w celu sprawdzenia sytuacji. Po przybyciu na miejsce okazało się, że rzeczywiście pies jest zamknięty w mieszkaniu, i straż miejska wcześniej również ustaliła, ze właścicieli nie ma przynajmniej od 4 dni, niestety nie udało się ich zlokalizować. (prawdopodobnie przebywali w drugim mieszkaniu w Krakowie). 
Wezwana przez naszych inspektorów policja musiała wejść do zamkniętego mieszkania. W środku rzeczywiście przebywał labrador bez wody i jedzenia, był w dobrym stanie, choć nieco odwodniony. Został zabrany do hotelu w Krakowie, gdzie będzie czekał na odnalezienie właścicieli i pociągniecie ich do odpowiedzialności za pozostawienie zwierzęcia bez opieki.

Chcielibyśmy bardzo podziękować Straży Miejskiej w Wieliczce, za szybką reakcję i nie pozostawienie zwierzęcia bez pomocy.

środa, 29 grudnia 2010
Ujęto autora brutalnego filmiku na którym kilkuletnie dziecko maltretuje kota.
Kilka tygodni temu do serwisu Youtube trafił film zamieszczony przez użytkownika o nazwie Sharky175, na którym to małe ok 3 letnie dziecko znęca się nad kotkiem rzucając nim o ziemię i uderzając nim o ścianę oraz dusząc go. Zwierzę próbowało chować się, jednak dziecko za każdym razem wyciągało je i zaczynało swoje "zabawy" od nowa.
Film zbulwersował wielu internautów nie tylko w Polsce. Mnóstwo osób dzwoniło do komend na terenie całego kraju zgłaszając popełnienie przestępstwa.

Wczoraj OTOZ złożył zawiadomienie na policję, która podjęła czynności mające na celu ustalenie adresu IP z którego został wysłany film. W ciągu 24 godzin funkcjonariuszom udało się ustalić adres zwyrodnialca. Okazało się, ze autorem filmiku jest 15 - to latek a nad zwierzęciem znęca się jego trzyletni brat.

Po przybyciu na miejsce naszych inspektorów, okazało się, że w mieszkaniu, oprócz kota widocznego na filmiku znajdują się jeszcze inne zwierzęta , łącznie cztery koty i dwa psy.
Kociak z filmiku był w tak złym stanie psychicznym, że inspektorzy mieli trudności z umieszczeniem go w transporterze, gdyż kot wpadł w panikę. Gołym okiem było widać, że zwierzę to nie raz było przedmiotem tego typu "zabaw" co ta zamieszczona na youtube i panicznie bało się ludzi. Na widok wyciągniętej ręki, kot przywierał do podłogi, jak by chciał się w nią wtopić, możemy się tylko domyślać co to zwierze przeżywało w tym domu.
Reszta zwierzaków zresztą była w nie lepszym stanie psychicznym. Suczka miała wywichnięty staw łokciowy, lekarze w schronisku ustalą, czy uraz mógł zostać spowodowany przez któregokolwiek z domowników.
Wszystkie zwierzęta zostały zabrane do krakowskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, gdzie będzie przeprowadzona obdukcja weterynaryjna.
Ze wstępnych oględzin kota katowanego na filmiku, wynikało, że jest on mocno poobijany i obolały.
O sprawie został już poinformowany sąd rodzinny, który wyda decyzje o losach obu chłopców, a my mamy nadzieje, że zastosowany zostanie wobec rodziny najsurowszy wymian kary!!!!


Film można obejrzeć na stronie Onet.pl
My zamieszczamy kilka slajdów z w/w filmu. ( UWAGA SCENY DRASTYCZNE )
.
wtorek, 21 grudnia 2010

Inspektorzy KTOZ otrzymali zgłoszenie o dużej ilości ptaków przebywających w mieszkaniu w centrum Krakowa. Kiedy przybyli na miejsce okazało się, że w mieszkaniu przebywa ok ... 300 gołębi i jedna wrona. Większość ptaków wypuszczono na wolność, a pozostałe, które wyglądały na chore przewieziono do Krakowskiego Schroniska Dla Bezdomych Zwierząt.


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 28